Authgrim Hagisson

Awatar użytkownika
Authgrim
Wyznawca
Posty: 15
Rejestracja: 19 lipca 2017, 19:57
Miano: Authgrim Hagisson
Pseudonim: Opilec
Profesja: Poszukiwacz Przygód
Na sesji: Tak
Profeta: Hrossbjorn
Karta Postaci: viewtopic.php?f=13&t=18

Authgrim Hagisson

Post autor: Authgrim » 23 lipca 2017, 16:42

Część opisowa

Jaźń

Miano: Authgrim Hagisson
Pseudonim: Opilec
Wiek ciała: Młody
Ród: Samotnik
Profesja: Poszukiwacz Przygód

Prezencja

  Średniego wzrostu mężczyzna ze średnią tuszą noszącą ślady umięśnienia to najprostsze, aczkolwiek najbardziej trafne określenie sylwetki tegoż włóczykija. Masywny podróżnik z wielkiego kontynentu nie skąpi w nabytej w wiosce strawie czy też tym, co uda mu się upolować, toteż nie zwraca zbytniej uwagi na swój wygląd – wręcz uważa, że jest najprzystojniejszym mężem na terenach ojczystych chałup. Niebieskie gałki oczne wielkości wyrobionych kamieni szlachetnych z rejonów tajemniczej pustyni obserwują świat bacznie, tak jakby były ciągle niespokojne. Ciągnące się po ramionach włosy o barwie spadających liści przed nadejściem mrozów ciągle rozchodzą się na wietrze niczym sztandary wodza Bjorn Valgardssona. Twarz nosząca znamiona trudów bytowania na dzikich wzgórzach nieczęsto krzywi się ku dołowi ukazując gniew oraz niezadowolenie, choć niekiedy przy odrobinie nerwów też mu się to przytrafia. Pochodząc z rodu o wysokim poziomie zakorzenienia w kulturze przodków, Authgrim nie rozstaje się ze swoją brodą, która jak wierzy od dziecka podochodzi wprost z włosia jego pradziadka Edgara Kulawego. Utrata złocistego zarostu o przeciętnej w tamtym okresie długości wiązałaby się z koniecznością uśmiercenia tego, który dokonał tego hańbiącego czynu.
  A co z odzieniem wierzchnim? No cóż, tutaj sprawa pozostaje zmienną odkąd Hagisson wyruszył w niekończącą się wyprawę. Skóry narzucone na lniany materiał pokrywający jego gołe ciało to wszystko, czego mu do szczęścia potrzeba, a do tego posiada on jeszcze skórzany pancerz wykonany z wyprawionej tkaniny u garbarza zarzucony na całość stroju. Dodatkowe warstwy ubrania z prowizoryczną zbroją zapewniają jemu zachowanie ciepła podczas porywistych zamieci w górach, aczkolwiek nie można im odebrać skuteczności podczas przetrzymywania ataków przeróżnych bestii oraz blokowania kontaktu żelaza z jego własną tkanką mięśniową. Bez wątpienia nie można przegapić kolejnego z rzędu maniaka pozyskiwania dóbr z osobistej ekspedycji, bo przecież ten charakterystyczny worek z bibelotami przy całym rynsztunku nie może być potrzebny zwyczajnemu pracownikowi wiochy, nieprawdaż?


Ukrywanie treści: włączone
Aby zobaczyć ukrytą treść, musisz odpisać w tym temacie.

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość