4. Bożkowie

Geneza (Kompendium Wiedzy) to dział, który interesuje cię najbardziej, a przynajmniej zaraz po rejestracji na Jorden. Znajdziesz tutaj wszelkie informacje, których będziesz potrzebował do stworzenia postaci oraz gry na forum. Miejsce to zawiera przede wszystkim opis świata przedstawionego, mechanikę rozgrywki, zapiski dotyczące magii i spis klanów.

Awatar użytkownika
Jormungand
Jormungand
Posty: 28
Rejestracja: 19 lipca 2017, 19:08
Profeta: Brak

4. Bożkowie

Post autor: Jormungand » 20 lipca 2017, 16:40


 Audunar 

wany "Lodowym Gigantem” nie bez powodu, ponieważ to najbardziej zniesławiona, a zarazem najbardziej znana postać we wszystkich zakątkach świata, bez względu na ich rozwój cywilizacyjny. Opisywany jest jako nienaturalnie wysoki mężczyzna ze skórą o zabarwieniu niebieskim, a do tego o znamienitej sylwetce, o której marzy niejeden wojak z północnych wysp. Odcisnął swój niebagatelny autorytet podczas wielkiej wojny, jaką było rzekome starcie bożków, które, zgodnie z legendą, wygrał w pojedynkę poprzez całkowitą dominację nad swymi pobratymcami. Chodzą też słuchy, że jest samym odzwierciedleniem Thonghara – stworzyciela całej Ziemi, a moc jego by na to wskazywała, ponieważ wielu mieszkańców kontynentu twierdzi, że dawno temu jednym ruchem palca powalił dziesiątki wybrańców, a to tylko jedna z historii.
  W każdym razie kilkadziesiąt pór roku później od konfliktu osiedlił się niewzruszony buntem ludzkości na wyspie Vann Slotte, nazwa ta pochodzi od połączenia imion dwóch przywódców ludów starożytnych, przy których niegdyś urzędował. Objął władzę nad całym, pokrytym lodem oraz śniegiem lądem, nadając sobie zarazem tytuł Pana Absolutnego i sprawuje tam pieczę po dziś dzień.
  Część twierdzi, że to surowy ojciec, a jeszcze inni mają go za potwora lub po prostu wątpią w jego istnienie oraz całą masę bajek opowiadanych dorastającym chłopcom na ten temat. Jedno jest pewne, a mianowicie to, że już na zawsze pozostanie na ustach ludzi po wsze czasy.


 Johor 

iele już dziesiątek lat po całym Raskøs chodzą słuchy o dzikusach Mohko, którzy czczą Bożka Czarnego Słońca, szerzej znanego właśnie jako Johor. Każdy kto słyszał o nim plotki bądź, co gorsza, miał okazję go spotkać i ujść z życiem potwierdzi, iż byt ten jest dosłownie personifikacją czystego zła. Poza tym, że każe składać sobie ofiary z niemowląt i kobiet, obchodzić prymitywnemu ludowi przedziwne rytuały, które wywołują u tych "normalnych" odruch wymiotny, wiadomo o nim niewiele. Podobno ukrywa się gdzieś w głębi pustyni, na terenach całkowicie jałowych, tam gdzie zdrowo myśląca osoba się nie zapuści. Może i jest w tym jakaś metoda? Jedno jest pewne – z jakiegoś powodu jest bytem całkowicie pogardzanym przez innych bożków, nawet przez Hjorvartha, a przecież ten na pierwszy rzut oka wydaje się być do niego tak podobny. Kto wie co niegdyś zaszło pomiędzy tymi wszystkimi istotami? Być może pogłoski o potędze Johora są całkowicie prawdziwe i lęka go się sam Audunar? Czy może to tylko puste słowa, za którymi stoi sam fałsz, bez choćby cienia prawdy? Cóż, mimo wszystko chyba lepiej nie spotkać na trakcie takiego bożka... żadnego bożka.


 Eldgrim 

ldgrim w wyobrażeniu Pilgremów jest szczytem doskonałości. Mówią na niego Wielki Mędrzec, Patron Kupców i Boski Skarbnik. Wszystko zależne jest od rejonu oraz grupy społecznej. Wyznają go zarówno bogaci jak i biedni, prawi ludzie, a także przestępcy. Jedni kojarzą go z chciwością i zdradą, inni z dumą i bogactwem. W wielu miejscach można ujrzeć posągi Eldgrima, niektóre wyrzeźbione w drewnie, inne wykute w kamieniu. Cechują się czystością, estetyką i minimalizmem. Wierni płacą daninę, wierząc że wydane złoto zwróci im się po stokroć.
  Nie ma on swoich kapłanów, ani ludzi, którzy niosą jego innym jego słowa. Wiara w Eldgrima zamyka się w kręgach ludu Pilgremów, zamieszkujących Grøntanlegg. Jest on po prostu symbolem, postacią która motywuje ludzi do dążenia do doskonałości. Kształtowania i rozwijania swoich umiejętności, pogłębiania wiedzy i powiększania swojego majątku. Czasami jednak zdarzało się, że wraz z statkami odpływającymi z Grøntanlegg wypływały także wieści o Boskim Skarbniku, a wtedy jego osoba – jako taka, o której chodziły słuchy, iż nie gardzi ludźmi – zyskiwała nowych wiernych. Tak więc na plotki o Wielkim Mędrcu natknąć można się na większości znanych lądów.
  Osobie z zewnątrz ciężko byłoby stwierdzić czy jest on dobry czy zły, dla wyznawców Eldgrim jest po prostu doskonały, nie ma wad, problemów, ani trudności. Jest ponad wszystkim i wszystkimi, a zawdzięcza to swojej wiedzy i bogactwu.


 Bodil 

Bodil wiadomo właściwie tyle, że od momentu zesłania na świat ludzi, błąkała się po nim bez większego celu. Mordowała, bawiła się swoją mocą, walczyła z innymi bożkami oraz niekiedy kradła serca wykazujących się wyjątkową siłą mężczyzn. Zdecydowanie jest bytem o butnym charakterze, odznacza się niebywałą brutalnością, wyszukanym sadyzmem, a do tego twierdzi, że "wojna leczy rany". Jej lico nazwać z pewnością można pięknym i dzikim – to drugie głównie za sprawą bitewnych barw, które stały się już częścią twarzy Bodil. Reszta ciała to natomiast całkowite przeciwieństwo jej fizys, bowiem budową przypomina bardziej rosłego chłopa, który jednym uderzeniem potrafi przełamać stół, zgniatać czaszki dwoma palcami, czy po prostu porządnie machnąć toporem.
  Obecnie znalazła swoje miejsce wśród dzikich plemion z wysp Øygruppen. Na początku wszyscy Dragerzy chcieli z nią walczyć, gdy jednak dojrzeli, że nie są w stanie przeciwstawić się sile Bodil, zaprzestali walk. Po pewnym czasie zaczęli wręcz ją czcić, a wodzowie rozproszonych plemion wspólnie uznali, że jest ona ich nowym przewodnikiem, bytem zesłanym przez Stwórcę, by miał nad nimi pieczę. Od tego czasu umiejętności bojowe barbarzyńców wzrosły, a na ich ląd dociera mało kto – a jeśli już, to zazwyczaj nie wraca.


 Grettir 

a temat Grettira mówi się wiele – szczególnie pośród innych, pomniejszych bożków. Plotkuje się głównie o tym jak bardzo spoufalił się z ludźmi, zaczął ingerować w ich kulturę oraz życie, niekiedy nawet po prostu im pomagał. Nosi przydomek "Bożka Tradycji i Wojny", który jest bardziej prześmiewczy, niżeli pochlebny. Byt ten słynie bowiem z tego, że wykazuje się pewną dozą hipokryzji – mimo wielkiego nacisku, który kładzie na zwyczaje zachowane przez setki lat, a po zejściu na świat ludzi był przeciwny Wojnie Bożków, to jednak gdy ktoś nie zgadza się z jego zdaniem, pierwszy pójdzie w bój.
  Mimo tej pozornej pogardy, którą darzą go inni mu podobni, większość podziwia jego siłę. Według wielu jest on drugim najsilniejszym bożkiem tuż po Audunarze, a świadczyć ma o tym to, iż już dwa razy zdarzyło mu się zabić Bodil, a z walki z Lodowym Gigantem uszedł z życiem – choć bez dwóch kończyn i sporej części swojej mocy. Jego odwiecznym wrogiem nie jest jednak żaden z dwóch powyższych bytów, a Hjorvarth, który zalazł mu za skórę tym, że kilka razy zawalił Świątynię Tradycji oraz wymordował sporą liczbę Dovrefallerczyków. No a jak wszyscy wiedzą, Grettir jest gotowy udać się w środek sztormu i walczyć z naturą jeśli ktoś powoli wybija jego ukochany ród, dla którego jest Prastarym Wilkiem, czyli prawdziwym władcą.


 Hjorvarth 

eśli coś lub kogoś nazwać można uosobieniem, a wręcz chodzącym hedonizmem to z pewnością będzie to Hjorvarth. I może nie byłoby w tym wiele złego, gdyby nie to, iż bożek ten – podobnie zresztą jak spora część innych potężnych bytów – czerpie przyjemność głównie z władzy oraz wywoływania strachu. Do tego dochodzą także uciechy cielesne, bowiem Przegnity – tak na niego często wołają – wyjątkowo upodobał sobie możliwości, które daje mu po części ludzkie ciało. Nie trzeba zbyt długo się zastanawiać, by dojść do wniosku, że chodzi właśnie o seks. Jednak nie tylko to wyjątkowo przypadło mu do gustu. Są ludzie, którzy wyjątkowo uwielbiają zadawanie innym bólu, mord oraz rozpętywanie zamętu. Pech (dla rasy ludzkiej, rzecz jasna) chciał, iż Hjorvarth też bardzo to polubił. Okazuje to na zarówno na swych wyznawcach jak i na wyznawcach Grettira – Dovrefallerczykach. Jednym z jego ulubionych zajęć jest także "dokuczanie" Bożkowi Tradycji i Wojny właśnie.
  Prymitywny ród Gudskrigare sam jednak uznał Przegnitego za swego władcę, któremu należy składać cześć i starać się zadowolić wszystkim. Nierzadko mężowie oddają mu swoje niewiasty, kobiety składają w ofierze dzieci, a farmerzy sporą część swych plonów – nawet gdyby mieli umrzeć potem z głodu. Można powiedzieć, że Hjorvarth owinął sobie tych ludzi wokół palca, siedzi im stale w głowie i kieruje ich poczynaniami. Gudskrigarczycy zrobią dosłownie wszystko co ten próżny byt powie.

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość